Dzień Świstaka
Taki widok na ulicy: młoda, zadbana mama pcha z prędkością światła spacerówkę z krzyczącym wniebogłosy dzieckiem i sama płacze. Łzy jak grochy płyną jej po czerwonej, zapuchniętej twarzy, a ona regularnie wydaje z siebie przejmujący szloch. Niczym taran, mknie przez tłum ludzi na głównej ulicy miasta, obojętna na ciekawskie spojrzenia, ze wzrokiem skupionym na celu. […]