Wychowanie w refleksji

Zjedz mięso, a ziemniaki zostaw, czyli rzecz o priorytetach

Przypowieść o mojej córce i talerzu: Karolinka postanowiła jeść potrawy z talerza w określonej kolejności. Zdecydowała, że najpierw zje rzecz, która najmniej jej smakuje, żeby mieć ją z głowy, a na koniec zostawi sobie najlepsze. I tak, z talerza zniknęły wszystkie ziemniaki, potem cały mielony, aż wreszcie zostały na nim już tylko ulubione, zasmażane buraczki. […]

Zjedz mięso, a ziemniaki zostaw, czyli rzecz o priorytetach Read More »

Przyznaj się, to złagodzą Ci wyrok

Silna i niezależna kobieta – taka z memów, ma kota i butelkę wina w lodówce. To, czego z pewnością nie ma, to … dzieci. O ile siła niewątpliwie jest w macierzyństwie na wagę złota, to niezależność … dobra, nie kończę nawet tego zdania. Jaka, kurwa, niezależność?  Macierzyństwo i niezależność po prostu się ze sobą gryzą.

Przyznaj się, to złagodzą Ci wyrok Read More »

To kwestia organizacji …

Od dwóch tygodni, mogę śmiało deklamować, że to jest przecież kwestia organizacji. Znów jestem pracującą mamą. Także, tego … wystarczy wstać odpowiednio wcześnie, położyć się odpowiednio późno, na spokojnie tłumaczyć, jasno stawiać granice, dawać wybór, akceptować frustrację dziecka i nie odmawiać sobie fryzjera. I nie ma innej opcji, będzie dobrze. Można z powodzeniem łączyć macierzyństwo

To kwestia organizacji … Read More »

Dwadzieścia jeden bagaży…

Jeśli spotkasz mnie o poranku, zobaczysz jak drepczę w szpilkach na parking, obładowana torbami, w których dźwigam to, co niezbędne na kilka najbliższych godzin. Trochę książek, trochę dokumentów, trochę przyborów, coś do jedzenia. Nie zobaczysz jednak wszystkiego, co ze sobą taszczę. Czegoś, co jest mi zupełnie nieprzydatne, a wręcz niepotrzebnie mi ciąży: słabo przespanej nocy,

Dwadzieścia jeden bagaży… Read More »

W macierzyństwie, piękne są tylko chwile…

Czy kobieta może być w życiu szczęśliwa, nie posiadając dzieci? Bezdzietność z wyboru, ostatnimi czasy, opuściła szufladę tabu i zagościła na tapecie. Coraz częściej migają mi wpisy kobiet, które buntują się przeciwko stwierdzeniom typu “tylko matka potrafi to zrozumieć”. Ich autorki dosadnie argumentują, dlaczego matki nie mają żadnych podstaw, by zarzucać bezdzietnym jakiekolwiek “braki” w

W macierzyństwie, piękne są tylko chwile… Read More »

“Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze …”

To miał być tekst o bezstresowym wychowaniu.  Miałam napisać o tym, że młodzi rodzice (czytaj: ci, z mojego pokolenia), uważają “bezstresowe wychowanie” za pożądany model rodzicielstwa. Dążą do niego, ale okazuje się to niemożliwe, bo nie da się uchronić dzieci przed stresem w życiu. Przez “bezstresowe wychowanie”, rozumieją zupełną rezygnację z przemocy, zarówno fizycznej jak

“Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze …” Read More »

„Najgorsze dziecko na świecie”

“Gdybym miał takie oceny jak ty, rodzice nosiliby mnie na rękach”, usłyszała jedna z moich uczennic od kolegi z klasy. Oczy dziewczyny przybrały chmurny odcień, posmutniały i zaszkliły się, a ona zamyśliła się w milczeniu. Zapewne usilnie poszukiwała odpowiedzi na pytanie, dlaczego jej rodzice, mimo spektakularnych wyników w nauce, nie nosili jej na rękach. A

„Najgorsze dziecko na świecie” Read More »